Aktualności
< powrót do aktualności

Wystawa malarstwa Grzegorza Szpili " Sklep z butami&quot

18:00
wystawa-malarstwa-grzegorza-szpili-sklep-z-butami-19-04-2012-start-1800
Archiwalne

Już w czwartek o godzinie 18 w holu Amfiteatru [wejście od ulicy Barlickiego/Toropolu] odęcie się wernisaż prac krakowskiego artysty Grzegorza Szpili. Wystawę pt. "Sklep z butami" będzie możńa oglądać do 4 maja.

 

Najnowsze prace z serii „Sklep z butami” to płaskie kompozycje, proste, czyste barwy opisujące proste
emocje - miłość, nudę i strach. Ale czy jest to tylko dziennikarska relacja z otaczającej nas rzeczywistości? Komentarz opisujący nasze zmagania w świątyniach konsumpcji, chęć posiadania coraz większej i większej ilości rzeczy. Świat przecen, rabatów, reklamy i neuromarketingu. Świat prostych rozrywek, relatywizmu i konformizmu. (...)

A gdyby tak spojrzeć na „Sklep” z innego punktu widzenia - klienta sklepu z obuwiem. Znaleźliśmy się tam bo chcemy mieć nowe śliczne buty, którymi możemy pochwalić się wśród znajomych.
Ubiór bowiem jest naszym sposobem komunikacji z otoczeniem. Inaczej odczytywani jesteśmy gdy ubierzemy się klasycznie a inaczej gdy idziemy na spotkanie w potarganych dżinsach. Będziemy kimś innym gdy idziemy do klubu w skórzanej kurtce, a kimś innym w błękitnej lub białej koszuli pracując w korporacji, pochyleni nad rozświetlonym monitorem komputera. Poprzez ubiór wyrażamy siebie, wyrażamy swoje emocje, prowadzimy dialog z innymi ludźmi, mówimy im kim jesteśmy lub... kim chcielibyśmy być. Czy to nie poprzez ubiór możemy stać się bardziej atrakcyjni dla partnera, bardziej męscy. Możemy kreować swój wizerunek, zakładać maski. Jednego dnia możemy być kimś, a drugiego kimś innym.
    
To buty właśnie są najbardziej indywidualną częścią naszej garderoby. Czyż to nie one mówią o nas najwięcej? W subtelny sposób zdradzają nas w autobusie, w metrze, na ulicy. Mówią wszystkim dookoła kim jesteśmy. Czy jesteśmy zakochani w sobie, zapatrzeni w najnowsze ukazania żurnali mody, czy przeciwnie – jesteśmy zbuntowani i nie dbamy o to co ludzie noszą dookoła i co o nas pomyślą. Być może nasze trzewiki szepczą cichutko, że jesteśmy niechlujni albo, że nie dbamy o ergonomię i komfort naszych stóp, przekładając ponad nie wielkość logo projektanta umieszczone w widocznym miejscu. Tak to właśnie nasze buty o nas plotkują. A my w sklepie z butami zastanawiamy się, jaki model włożyć aby wyrazić swoją indywidualność? Swoją wyjątkowość i niepowtarzalność. Jakie buty ubrać, jak długi i błyszczący powinien być czubek buta, by uwieść kobietę, jak wysoki powinien być obcas by wyglądać jeszcze bardziej zmysłowo? Co włożyć by się ukryć? By wyglądać jak wszyscy. Przywdziać „barwy ochronne”, by móc zgubić się w tłumie. Jakie buty kupić by być na czasie?
    
Kadrowanie przestrzeni w obrazach jest bardzo wąskie. Widzimy tylko małe fragmenty rzeczywistości.
 Patrząc na„Sklep z butami” spróbujmy zobaczyć to co zasugerował autor, a co jest poza kadrem. Czy wyobrażamy sobie scenę, która rozgrywa się już poza krawędzią płótna? Mężczyzna leżący w garniturze i w butach. Dlaczego? Naga kobieta klęcząca, odwrócona do nas plecami. To kadry zaczerpnięte z rzeczywistości, pojedyncze klatki wycięte z filmu. Notatki robione w pośpiechu. A co z Trecentem? Co z Giottem? Ja wiem, co z Giottem, bo się doczekałem. Doczekałem się anegdoty, oczywiście. Kolorystyka Trecenta obecna jest w obrazach autora od zawsze, nie jest więc żadną nowością. Pojawia się za to anegdota, narracja, opowieść. Ręka ekspedienta podająca bucik kobiecie w sklepie z butami to ręka Opatrzności z fresków Giotta. To ręką Boga nadająca nam nasz charakter - odciskając ślad w naszych duszach. Determinuje nasz charakter tak jak wpływała na postępowanie świętych i ludzi wówczas żyjących. Nie dajmy się jednak zwieść pozorom. Pracom bliżej jest do kiczu, bardziej przypominają billboard i reklamę prasową niż materię malarską. To nie twórczy ferment i perfekcjonizm wczesnego renesansu. Choć być może w obrazach tych rozpoznamy jakąś scenę, która przydarzyła się właśnie nam.
 

Tekst: Jerzy Wasarski

Ta strona używa pliki cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Akceptuję